Dzielnica Czerwonych Świateł w Amsterdamie

Dzielnica Czerwonych Świateł albo Czerwonych Latarni, po holendersku De Rosse Buurt – Różowa Dzielnica potocznie nazywana też De Wallen – Wały Miejskie, to najstarsza dzielnica Amsterdamu. Nie jest ona jednak znana ze swych historycznych budynków, czy pięknego położonego pośrodku dzielnicy kościoła Oude Kerk (Kościół Stary, niegdyś jeszcze jako kościół katolicki pod wezwaniem Św. Mikołaja, wyświęcony w 1306 r.).
Dzielnica Czerwonych Świateł znana jest na świecie z jej angielskiej nazwy jako Red Light District (skrót RLD) i ma światową wręcz reputację jako okolica klubów nocnych i prostytucji. Przed kościołem Oude Kerk pośrodku dzielnicy stoi niewielki pomnik prostytutki z brązu, nieco dalej zobaczycie prostytutki w oknach namawiające klientów, by skorzystali z ich usług, a stojąc twarzą do głównego wejścia kościoła po lewej możecie odnaleźć przedszkole imienia Księżnej Juliany. Mieszkańcy Amsterdamu lubią kontrasty i w Dzielnicy Czerwonych Świateł ich nie brakuje.

Prostytucja w Niderlandach

pomnik prostytutki AmsterdamObywatele Niderlandów uważają, że najstarszy zawód świata nie powinien być postawiony poza prawem i spychany w nielegalność, bo wtedy wcale nie zniknie z życia społecznego, tylko kobiety go wykonujące staną się obiektem eksploatacji ze strony kryminalistów, a one same mogą zostać roznosicielkami groźnych chorób. Dlatego już od 1815 roku prostytucja jest legalna w Niderlandach. Określane jako ‘sex workers’pracownice seksu prostytutki nie są w Amsterdamie w żaden sposób poniżane czy prześladowane - mają swoje związki zawodowe, poddawane są badaniom lekarskim i otrzymują instruktaż na temat zasad higieny, a od 1996 roku płacą podatki. W ostatnich latach są pośród nich też Polki. Według przepisów prawnych nie mogą one zatrzymywać klientów na ulicy, natomiast wolno im pojawiać się w witrynach okien domów Dzielnicy Czerwonych Świateł i zza szyby zachęcać do skorzystania z ich usług. Kiedy klient jest zainteresowany, uzgadnia cenę przy drzwiach i wchodzi do lokalu, a na oknie zaciągnięta zostaje ciężka, czerwona kurtyna. Domy w których pracują prostytutki oznaczone są czerwonym latarniami, stąd nazwa dzielnicy nazywanej też Dzielnicą Czerwonych Latarni.  Zobacz nasz video klip o Dzielnicy Czerwonych Świateł.

Wieczorne zwiedzanie Dzielnicy Czerwonych Świateł

Holendrzy rzadko chodzą do Dzielnicy Czerwonych Świateł, natomiast gdy tylko zapadnie zmierzch jest ona pełna turystów, głównie młodych mężczyzn, którzy krążą wokół, niejednokrotnie w grupach i komentują wygląd kobiet w oknach. Największy ruch panuje na ciasnych uliczkach dzielnicy w godzinach 23:00 – 1:00 w nocy. Nie wszystkie turystki zwiedzające dzielnicę lubią tę atmosferę i panuje przekonanie, że nieładne zachowanie towarzyszących im mężczyzn niejednokrotnie doprowadza do konfliktów pośród małżeństw turystów, właśnie w wyniku zwiedzeniu Dzielnicy Czerwonych Świateł.

Dzielnica Czerwonych Świateł poza licznymi witrynami z pracującymi w nich kobietami, ma szereg lokali nocnych, barów i coffee shopów. Atmosfera w lokalnych barach i kawiarniach jest unikalna. Mieszkańcy są na ogół przyjaźnie nastawieni wobec turystów. Ciemne, zatłoczone kawiarnie tak zwane bruin cafésbrązowe kawiarnie podają świetne zimne piwo albo lokalny alkohol jenever podobny w smaku do polskiej jałowcówki. Stary Jenever – Oude Jenever to prawdziwy przysmak, jest mocniejszy i wyrazisty w smaku, młody zaś -  Jonge Jenever jest nieco słabszy od naszych wódek i potrafi być bardzo zdradliwy większych ilościach.

Dzielnica Czerwonych Świateł uchodzi za bardzo bezpieczną, pełno jest w niej policji w mundurach i po cywilnemu. Posterunki policyjne są otwarte całą noc. Zwiedzający powinni zachowywać się spokojnie, nie jest przyjęte robienie głośnych komentarzy, nawoływanie ani picie alkoholu (w tym piwa) na ulicy czy używanie kanałów jako toalety. Zachowanie takie karane jest zwykle mandatem. Nie wolno też w miejscach publicznych palić marihuany, a mocniejsze narkotyki są jak wszędzie zakazane. Kręcenie filmów czy fotografowanie jest zabronione i naruszenie tego zakazu może spowodować utratę kamery, a nawet pobicie przez mieszkańców dzielnicy.

Zwiedzanie Dzielnicy Czerwonych Świateł w dzień

Dużo spokojniej jest w Dzielnicy Czerwonych Świateł w dzień. Oude Kerk wart jest zwiedzenia, jako najstarszy budynek w mieście i piękny przykład kościoła protestanckiego, pozbawionego ozdób i dekoracji, uderzającego w swej prostocie. Pochowana jest w nim między innymi ukochana żona Rembrandta Saskia van Uylenburgh. Organy kościoła są słynne w Niderlandach i jest to miejsce świetnych koncertów.

Dzielnica Czerwonych Świateł ma też kilka muzeów. I o ile wyraźnie nastawione na turystów są Sex Museum – Muzeum Seksu położone niedaleko dzielnicy (adres: Damrak 18), czy Erotic Museum – Muzeum Erotyczne znajdujące się w jej centrum (adres: Oudezijds Achterburgwal 54) , albo The Hash, Marijuana and Hemp Museum - Muzeum Haszyszu, Marihuany i Konopi (adres: Oudezijds Achterburgwal 148) i z pewnością nie zaskoczą zwiedzającego, Museum Ons Live Heer Op Solder – Muzeum Pana Naszego na Strychu (adres: Oudezijds Voorburgwal 40) jest jednym z sekretów miasta.
Museum Ons Live Heer Op Solder jest bowiem dawnym kościółem katolickim z czasów, gdy katolicyzm był prześladowany w Niderlandach i religię praktykowano w ukryciu – w tym wypadku kościół był schowany na strychu starej kamienicy. Prześladowanie katolików w Niderlandach, zwłaszcza na północy kraju, wiązało się z toczoną przez 80 lat przez Holendrów wojną o niepodległość z katolicką zaborczą wtedy Hiszpanią. Muzeum ‘Ons Live Heer Op Solder’ zachwyca pięknem zachowanych historycznych wnętrz oraz niezwykłą prostotą ich wyposażenia, jest to z pewnością jedno z najpiękniejszych mniej znanych muzeów w mieście. Zobacz naszą stronę o innych muzeach w Amsterdamie.